UWAGA!

Strona, z uwagi na publikowane na niej treści, przeznaczona jest wyłącznie dla osób pełnoletnich.

wtorek, 10 września 2013

Krakonoš, czyli co łączy czeskiego pilsa z baśniowym Liczyrzepą?


Trutnov to niewielkie, malownicze miasteczko położone w północnych Czechach, niedaleko granicy z Polską. W owym mieście tradycje piwowarskie sięgają czasów średniowiecznych, kiedy prawo warzenia piwa nadane zostało przez króla Przemysła Otakara II wraz z aktem nadającym Trutnovowi prawa miejskie. „Právo várečné” dla Trutnova zostało potwierdzone też przywilejem wydanym w roku 1340 przez króla Jana Luksemburskiego (zwanego też Ślepym). Mieszkańcy tego miasta byli tak dumni ze swego piwa, że każda beczka z innego miasta była niszczona po przewiezieniu jej przez bramy miejskie, a intencjonalnemu bądź nieumyślnemu sprawcy takiego występku groził lincz.   

Do pierwszej połowy XVI wieku w obrębie miasta funkcjonowało wiele karczm, które z czasem zaczęły się konsolidować, tworząc wspólne browary. W roku 1582 postanowiono utworzyć w mieście jeden, duży browar, który miał za zadanie zaopatrywać miejskie gospody w piwo.

Browar w swej historii kilkukrotnie spłonął (pierwszy raz kilka miesięcy po ukończeniu jego budowy w 1582 roku, a ostatni wielki pożar miał w nim miejsce w 1969 roku). Poza tym kilkukrotnie został ograbiony przez obce wojska, zwłaszcza niemieckie (np.: w okresie wojny siedmioletniej oraz w roku 1866). Pomimo tych przeciwności i zawirowań historycznych, istnieje do dziś, a poprzez lata był modernizowany i udoskonalany, tak by sprostać potrzebom konsumentów.

Zanim piwo typu pilzneńskiego zrewolucjonizowało rynek piwny na świecie, w Trutnovie warzono przede wszystkim piwa pszeniczne. Obecnie browar oferuje przede wszystkim jasne lagery usystematyzowane zgodnie z czeską nomenklaturą, czyli „dziesiątka”, „jedenastka”, „dwunastka” oraz specjalna, świąteczna „czternastka” (jedynym ciemny piwem w palecie produktów jest „Tmava Desitka”). Wszystkie piwa noszą nazwę  Krakonoš.

Sama nazwa piwa odnosi się do jednej z nazw legendarnego mieszkańca Sudetów, który w zależności od kraju nazywany jest: w Czechach – Krakonoš, Pan Jan, Dominus Johanes; w Niemczech – Rübezahl, Berggeist; w Polsce – Liczyrzepa, Rzepolicz, Rzepiór. Karkonosz, Duch Gór. To, co ciekawe to zmiana wizerunku owego bohatera wielu podań i legend. W średniowieczu przedstawiano Ducha Gór jako złośliwego demona, ściągającego mgły, śnieżyce i lawiny. Wierzono, że gdyby ktoś go ujrzał – zginąłby. Na rysunkach prezentowany był jako demon, z ogonem, rogami, kopytami. Z czasem wizerunek Karkonosza wyewoluował w stronę antropomorficzną - starca, aczkolwiek muskularnego, brodatego, dzierżącego w dłoni kostur i z kapeluszem na głowie. Sam charakter tej postaci stracił swój negatywny wydźwięk, ale nadal w wierzeniach ludowych aktualne pozostało przekonanie, by na siłę nie próbować wchodzić w drogę Liczyrzepie, bo ów metafizyczny mieszkaniec gór woli towarzystwo zwierząt niż ludzi.

Sam termin „Liczyrzepa” to etymologiczna kwestia sporna, bo część badaczy optuje za tym, że jest to rezultat niefortunnego tłumaczenia z języka niemiecko na polski. Inni powołują się na ludowe legendy, w których to Duch Gór został wystrychnięty na dudka przez uprowadzoną przez siebie Dobrogniewę, która kazała mu liczyć rzepy, a w tym czasie uciekła ze swoim ukochanym.

Jako ciekawostkę warto dodać, że najprawdopodobniej to właśnie postać Karkonosza była inspiracją dla J.R.R. Tolkiena do stworzenia postaci Gandalfa.

Na etykiecie piwa widnieje postać brodatego mężczyzny, który pewnie jest Karkonoszem, który, co prawda nie ma na głowie kapelusza, ale jest brodaty, trzyma kostur w jednym ręku oraz kufel piwa w drugiej dłoni. W tle widoczne są świerki, a po bokach widnieją kłosy jęczmienia oraz chmielowe szyszki. Nazwa piwa naniesiona jest gotycką czcionką. Bardzo ciekawie się prezentuje to wszystko jako całość. Dla porównania etykieta świąteczna „czternastki”, na której obok Karkonosza zamieszczone były bałwanki, wyglądała raczej amatorsko i kiczowato. Brak „kontry”. Piwo posiada dedykowany kapsel z wizerunkiem postaci obecnej na etykiecie.

Dane szczegółowe:
Producent:  Krakonoš spol. s r.o.
Nazwa: Krakonoš Světlý Ležák 12°.
Styl: pilzner czeski.
Ekstrakt: 12% wag.
Alkohol: 5,1% obj.
Skład: woda, słód jęczmienny, cukier, chmiel i ekstrakt chmielowy.
Filtracja: nie.
Pasteryzacja: nie.

Barwa: ciemnozłota z dodatkiem brązowej, wyraźnie zmętniona.
Piana: biała, drobna, średniowysoka, szybko redukuje się do cienkiego kożuszka. Nie pozostawia śladów na szkle.  
Zapach: słodowy z dodatkiem skórki pieczonego chleba, wyczuwalny aromat masła i lekka kwaskowość.
Smak: początek słodowo-chlebowy z dodatkiem aromatu biszkoptowego, jednak szybko zostaje skontrowany przez chmielowa goryczkę. Goryczka średnia, ziołowa, trwała, bardzo przyjemna. W smaku wyczuwalna jest też obecność diacetylu i minimalny akcent drożdżowy.    
Wysycenie: średnie.

Podsumowując, trutnowska „dwunastka” jest piwem o pełnym i gładkim smaku, zrównoważonym pomiędzy słodowością i chmielowością, co daje sesyjnego i pełnego pilsa, którego pije się z wielką przyjemnością. Zaskoczeniem była dla mnie dość mętna barwa (czeskie piwa słyną z idealnej klarowności), a lekkim rozczarowaniem okazała się mało bujna piana. Wszystkie zaskoczenia i niedosyty zrekompensował świetny smak. Dużym plusem tego piwa jest jego cena. Kosztuje poniżej 3 złotych, co daje bardzo dobrą relację jakości produktu do ceny. Poza tym jest to marka popularna w naszym kraju i nie ma większych problemów z jej dostępnością. Warto skosztować.  

Moja ocena: 4,25/5.  



2 komentarze:

  1. Moja ocena tego piwa jest znacznie wyższa. To PIVNI KRAL... Jako piwosz z 40-letnim stażem nie znajduję dla Krakonos'a rywali. Niemniej, należy się do nieco "przyzwyczaić". Sam przyzwyczajam się do niego od lat 80-tych i wciąż znajduję w nim nowe jakości... Nie jest mętne, widocznie przytrafił Ci się, Maćku, taki wypust. Niestety, to się zdarza, gdyż nie jest to piwo z koncernowej fabryki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam tą markę piw za bardzo dobrą i chętnie po nią sięgam, gdy nadarzy się okazja. Moimi typami są jeszcze "Primator Premium". "Svijansky Rytir" i "Cerna Hora Pater". Lubię czeskie pilsy, a także niemiecki wariant tego stylu piwa, chociaż od trzech lat moja fascynacja piwem znacznie przesunęła się w stronę piwowarstwa "nowofalowego" a od kilku miesięcy - także belgijskiego. Pozdrawiam. :)

      Usuń