UWAGA!

Strona, z uwagi na publikowane na niej treści, przeznaczona jest wyłącznie dla osób pełnoletnich.

niedziela, 10 marca 2013

Ciekawy kulinarny duet.



Obok opisów piw na moim blogu, zamierzam zamieszczać też ciekawe przepisy kulinarne,  bo jak wiadomo dobrze dobrane piwo do potrawy to największa przyjemność dla miłośnika smaków. Jednym z moich ulubionych połączeń jest mocno chmielone piwo w stylu  IPA lub AIPA i tajskie zielone curry. Obecnie na rynku jest sporo piw o dużym wskaźniku IBU (IPA, AIPA, IIPA) takich jak „Shark”, „Atak chmielu”, „Rowing Jack”, „Imperium atakuje”, sporo nowości zza Atlantyku (z browarów Flying Dog, Anderson Valley, Sierra Nevada), z Wysp Brytyjskich (I.P.A. z BrewDog, Williams Bros) oraz czeskie IPA (P.I.P.A., Kocur IPA). Jak widać w nawiązaniu do piwnej oferty, to dobry czas na wypróbowanie takiego połączenia dania i złotego napoju.

Co decyduje o wyjątkowości tego zestawienia? W moim mniemaniu, to co łączy potrawę i trunek to cytrusowy aromat obecny w obydwu. Co więcej intensywny smak potrawy, który jest w dużej mierze pikantny, dzięki mocno chmielonemu piwu można przytłumić, gdy zacznie nas drapać w język. Mocne nachmielenie piw, o których wspomniałem sprawia, że intensywny smak curry nie jest w stanie go  „przytłumić”. Myślę, że piwo typu lager nie sprawdziłoby się przy tej potrawie ponieważ smak piwa w porównaniu z intensywnym smakiem curry byłby mało wyraźny.



Przyrządzenie zielonego curry jest bardzo proste i można tym daniem zaimponować wielu gościom.

Do przygotowania potrawy potrzebne będą:

- zielona pasta curry – proponuję zacząć od jednej łyżki pasty dodawanej do potrawy i z czasem próbować zwiększać dawkę by poznać swoją granicę możliwości. Pasta jest naprawdę ostra!

- puszka mleka kokosowego o pojemności 400 ml,

- 200 g zielonego groszku,

- 200 g fasoli szparagowej,

- 2-3 duże cebule,

- 3-4 marchewki,

- 300-400 g mięsa z piersi kurczaka (można zastąpic wieprzowina, rybą, owocami morza),

- sos rybny (2 łyżki), ale można zastąpić sosem sojowym,

- 2 łyżki brązowego cukru (jako zamiennik można dać biały cukier, ale w mniejszej ilości ok. 1 łyżki),

- bazylia i kolendra (zalecana jest świeża, ale ja najczęściej używam suszonej),

- sok z jednej limonki (można zastąpić cytryną),

- łyżka oleju roślinnego.



                Marchew i cebulę pokroić w kostkę. Podobnie należy uczynić z mięsem. Rozgrzać olej w woku (lub patelni). Na rozgrzany olej wrzucić zieloną pastę curry – najlepiej dać 1-2 łyżki. Miłośnicy naprawdę ostrych doznań oczywiście mogą zwiększyć ilość pasty. Smażyć pastę około minuty na średnim ogniu, a następnie dodać cebulę pokrojoną wcześniej w kostkę. Cebulę smażyć około 2-3 minuty, po czym dodać mięso. Smażyć wszystko 5-7 (mięso wieprzowe nieco dłużej) minut intensywnie mieszając. Następnie wlać puszkę mleka kokosowego. Dodać sok z cytryny (limonki), brązowy cukier, sos rybny, dokładnie wymieszać i doprowadzić do wrzenia. Gdy mleko kokosowe zacznie się gotować dodać pozostałe warzywa, bazylię i kolendrę. Zmniejszyć ogień i gotować pod przykryciem 15-20 minut od czasu do czasu mieszając).



                Dobrym dodatkiem do potrawy jest ryż. Zalecany do kuchni tajskiej jest ryż jaśminowy, ale ja używam ryżu Basmati, ponieważ wydaje mi się smaczniejszy. Ryż najlepiej gotować w wywarze drobiowym, z dodatkiem trawy cytrynowej i liści limonki kaffir. Dzięki temu ryż uzyska cytrusowy aromat. Ilośc ryżu według uznania. 

Niektórzy twierdzą, że kaffir i trawę cytrynowa należy dodawać do potrawy. Ja tego nie praktykuje bo sama pasta bazuje na zielonym chilli, kaffirze, trawie  cytrynowej, galangalu i jeszcze kilku innych składnikach.    



                Życzę smacznego i jestem ciekaw Waszych wrażeń.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza